Czy sprzatanie może szkodzić?

Pamiętam, jak na porodówce słyszałam rozmowę koleżanki z łóżka obok, w której to wypytywała męża, czy aby na pewno razem z teściową dokładnie wysprzątali ich dom. Sama wtedy jeszcze dość mało wiedziałam o tym, jak sklepowe środki czystości mogą na nas działać, ale jednocześnie nie czułam potrzeby, aby mój dom był sterylny, kiedy pojawi się w nim dziecko. Jednak wiem, że wielu osobom wydaje się to koniecznością. Wielu kobietom tuż przed porodem włącza się syndrom wicia gniazdka, więc sprzątają bardziej niż zazwyczaj. Ale czy to dobry pomysł?

Prawda jest taka, że sprzątanie może nam szkodzić, niezależnie od tego, czy jesteśmy w ciąży, czy też nie. Napisałam, że może szkodzić, ponieważ oczywiście nie każdy środek czystości jest dla nas niebezpieczny. Na sklepowych półkach mamy setki różnych produktów. Jedne lepsze, inne gorsze. Jednak prawda jest taka, że w wielu przypadkach nie potrzebujemy tego składu znać, aby wiedzieć, że jest to produkt potencjalnie niebezpieczny. Wszystko dlatego, że są grupy produktów, które są gorsze. I wcale nie chodzi tu o żrące żele czy udrażniacze do toalet, które mogą spowodować poważne oparzenia skóry, a po spożyciu doprowadzą do trwałego uszczerbku na zdrowiu.

Chodzi o produkty, które wydają się nieszkodliwe, są wręcz przyjemne, a jednak szkodzą. Mowa o odświeżaczach powietrza, różnych produktach w sprayu czy innych, których zapach czujemy długo po sprzątaniu. To one mogą najbardziej wpływać na nasz organizm, ponieważ zanieczyszczają powietrze w naszych domach.

Składniki rozpylonych środków czystości i odświeżaczy powietrza mogą unosić się w powietrzu w naszych domach jeszcze przez wiele godzin po sprzątaniu.

„Narażenie na środki czyszczące wiąże się z uszkodzeniem układu oddechowego, neurotoksycznością, uszkodzeniem układu rozrodczego i podwyższonym ryzykiem raka, co ma największe niekorzystne skutki dla pracowników narażonych w środowisku zawodowym”

– możemy przeczytać w abstrakcie opublikowanego jesienią 2023 roku badania. W badaniu tym potwierdzono, że w wyniku używania środków czystości rośnie ilość lotnych związków organicznych w powietrzu, przy czym znacznie mniejsze ilości tych substancji stwierdzono w przypadku środków czystości oznaczonych jako ekologiczne oraz bezzapachowych.

Substancje rozpylone w powietrzu mogą wpływać na nasze zdrowie bezpośrednio, ale mogą też reagować ze sobą oraz z innymi substancjami obecnymi w powietrzu, na przykład ozonem. W wyniku takich reakcji powstają tak zwane wtórne zanieczyszczenia powietrza.

Jest sporo badań pokazujących, jak sprzątanie może negatywnie wpływać na nasze zdrowie, ale my skupimy się teraz na tych badaniach, które dotyczą kobiet w ciąży i dzieci.

Jak myślicie, czy można połączyć biegunkę i ból ucha u dziecka z używanymi środkami czystości? Oczywiście, że można. W 2003 roku naukowcy z Wielkiej Brytanii opisali takie połączenie w swoim artykule, twierdząc, że objawy te powodują odświeżacze powietrza. Zauważyli też powiązanie między odświeżaczami powietrza i aerozolami do sprzątania, a występowaniem bólu głowy u matek.

Niestety okazuje się, że również dziecko w łonie matki jest zagrożone, kiedy ona sprząta, a stosowanie sprayów czyszczących, odświeżaczy powietrza i rozpuszczalników może zwiększać ryzyko świszczącego oddechu i infekcji dolnych dróg oddechowych u potomstwa.

Istnieją też badania potwierdzające, że częste stosowanie środków czystości i odświeżaczy powietrza w domach zwiększa ryzyko występowania astmy u dzieci.

Jak sprzątać, aby nie szkodzić dziecku?

ZREZYGNUJCIE Z ODŚWIEŻACZY POWIETRZA

Te produkty stale zanieczyszczają powietrze w naszych domach, a tak naprawdę nie są nam do niczego potrzebne. Ich producenci nauczyli nas, że czysty dom musi pachnieć, ale nie jest to prawdą. Co więcej, rozpylone w powietrzu substancje zanieczyszczają powietrze w naszych domach. A przecież nie po to uciekamy do domów przed smogiem, żeby dalej oddychać substancjami, które nam szkodzą, prawda?

TRZYMAJCIE ŚRODKI CZYSTOŚCI POZA ZASIĘGIEM DZIECI

W latach 2014–2022 w USA miało miejsce 114826 wypadków związanych ze spożyciem kapsułek do prania. 86% spośród przypadków zgłaszanych w szpitalach w USA to dzieci poniżej szóstego roku życia. Kapsułki te wielu dzieciom kojarzą się ze słodyczami. 

Zwróćcie też uwagę na wygląd granulek zapachowych, które sypie się do pralki, stojących odświeżaczy powietrza, kostek do WC. Z kolei różnego rodzaju kolorowe płyny i żele mogą wyglądać jak słodki napój. 

ZREZYGNUJCIE Z PŁYNÓW DO PŁUKANIA

Wiecie, że Instytut Matki i Dziecka zaleca, aby nie stosować płynów do płukania ubranek dziecięcych póki maluchy nie ukończą 3 lat? Pozostałości płynów do płukania zostają w odzieży, a ta ma przecież stały kontakt ze skórą naszego dziecka. Skórą, która jest cieńsza niż u dorosłych i więcej przepuszcza. Jest też bardziej wrażliwa, a przecież większość sklepowych płynów ma na etykiecie informację “może powodować wystąpienie reakcji alergicznej”.

UNIKAJCIE DEZYNFEKOWANIA

Dom to nie szpital. Nie musi być sterylny. Pamiętajcie, że dezynfekując zabijamy złe bakterie, ale też te dobre, a to może prowadzić do zaburzenia flory bakteryjnej w naszym organizmie.

Co, jeśli Wam powiem, że częste dezynfekowanie może być czynnikiem prowadzącym do otyłości u dzieci? Takie wnioski wysnuli kanadyjscy naukowcy, którzy prowadzili badania na grupie 757 niemowląt, i doszli do wniosku, że częste stosowanie w domach środków dezynfekujących wiązało się z wyższym BMI u dzieci w późniejszym okresie. A wszystko to przez mikroflorę jelitową. Usuwając wszystkie bakterie z naszego otoczenia, i te złe, i te dobre, możemy zaburzać odpowiednie proporcje tych dobrych bakterii w naszych jelitach, a te przecież w dużej mierze odpowiadają za pracę naszych organizmów.

Zresztą złych bakterii też potrzebujemy w swoim otoczeniu, bo przecież nasz organizm musi nabyć gdzieś odporności.

Chcecie wiedzieć więcej?

Czytałam ostatnio książkę „Brud jest zdrowszy, niż myślisz”, w której to autorzy wyjaśniają, czym jest nasz mikrobiom i dlaczego bakterie są dla nas tak ważne. Znalazłam tam bardzo wartościowe zdanie, które chciałabym Wam tu zacytować:

„[…] dom powinien być tak czysty, by był zdrowy, i wystarczająco brudny, by był szczęśliwy”.

Dlatego pamiętajcie, że dom to nie muzeum ani szpital. Nie musi w nim błyszczeć ani być sterylnie. W pierwszej kolejności należy zadbać o to, aby domownicy dobrze się w nim czuli, a dopiero później sprzątać. Ale tak, aby było czysto i zdrowo, a nie sterylnie i instagramowo.

Powyższy wpis składa się z fragmentów mojego nowego ebooka “Zdrowy dom – Dziecko”. Jeśli temat Cię zainteresował i chcesz dowiedzieć się więcej to ebook ten dostępny jest obecnie w dwóch super ofertach:

  1. Promocja z okazji premiery – ebook “Zdrowy dom – Dziecko” w cenie 29 zł zamiast 49 zł.
  2. Paczka Rodzica – zestaw ponad 60 poradników dla rodziców wydanych w formie ebooków. Porady dotyczące ciąży, porodu, karmienia piersią, diety dzieci, wspierania ich rozwoju aż po wiek nastoletni. Cały pakiet kosztuje 159 zł.
zdrowy dom dziecko Sylwia Panek poradnik o zdrowiu i ekologii

Zdrowy dom - Dziecko

1 ebook
49
29
  • FORMAT: pdf
  • LICZBA STRON: 115
Promocja
PACZKA RODZICA

PACZKA RODZICA

60 ebooków
3957
159,00
  • 60 ebooków o łącznej wartości ponad 4 tys. zł
  • W pakiecie jest ebook "Zdrowy dom- Dziecko"
tylko do 17.06

ŹRÓDŁA:

M. Bably, A.A. Arif, A. Post, Prenatal use of cleaning and scented products and its association with childhood asthma, asthma symptoms, and mental health and developmental comorbidities, „J Asthma” 2021, 58(1).
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31449430/

#BreakFreeFromPlastic, Unilever – fueling the climate crisis with plastic pollution, dostęp: 18.04.2024.
https://www.breakfreefromplastic.org/unilever-cop26/

L. Casas, J.P. Zock, A.E. Carsin, A. Fernandez-Somoano, A. Esplugues, L. Santa-Marina, A. Tardón, F. Ballester, M. Basterrechea, J. Sunyer, The use of householdcleaning products during pregnancy and lower respiratory tract infections and wheezing during early life, „Int J Public Health.” 2013, 58(5).
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23064260/

E. Caselli, M. D’Accolti, A. Vandini, L. Lanzoni, M. T. Camerada, M. Coccagna, A. Branchini, P. Antonioli, P. G. Balboni, D. Di Luca, S. Mazzacane, Impact of a Probiotic-Based Cleaning Intervention on the Microbiota Ecosystem of the Hospital Surfaces: Focus on the Resistome Remodulation, „PLoS One.” 2016, 11(2).
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26886448/

A. Farrow, H. Taylor, K. Northstone, J. Golding, Symptoms of mothers and infants related to total volatile organic compounds in household products, „Arch Environ Health” 2003, 58(10).
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15562635/

J. Parks, L. McCandless, Ch. Dharma, J. Brook, S.E. Turvey, P. Mandhane, A.B. Becker, A.L. Kozyrskyj, M.B. Azad, T.J. Moraes, D.L. Lefebvre, M.R. Sears,
P. Subbarao, J. Scott, T.K. Takaro, Association of use of cleaning products with respiratory health in a Canadian birth cohort, „CMAJ” 2020, 192(7).
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32071106/

A. Sherriff, A. Farrow, J. Golding, J. Henderson, Frequent use of chemical household products is associated with persistent wheezing in pre-school age children, „Thorax” 2005, 60(1).
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15618582/

W. Stone, J. Tolmay, K. Tucker, G.M. Wolfaardt, Disinfectant, Soap or Probiotic Cleaning? Surface Microbiome Diversity and Biofilm Competitive Exclusion, „Microorganisms” 2020 8(11).
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33158159/

A.M. Temkin, S.L. Geller, S.A. Swanson, N.S. Leiba, O.V. Naidenko, D.Q. Andrews, Volatile organic compounds emitted by conventional and „green” cleaning products in the U.S. market, „Chemosphere” 2023.
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/37709066/

M.H. Tun, H.M. Tun, J.J. Mahoney, T.B. Konya, D.S. Guttman, A.B. Becker, P.J. Mandhane, S.E. Turvey, P. Subbarao, M.R. Sears, J.R. Brook, W. Lou,
T.K. Takaro, J.A. Scott, A. L. Kozyrskyj. Postnatal exposure to household disinfectants, infant gut microbiota and subsequent risk of overweight in children, „CMAJ” 2018, 190(37).
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30224442/

Shopping Cart